Przelom.pl

Z dowodem na studniówkę

  • Data dodania artykułu: 12.02.2009, 16:29, wyświetleń: 3099

Dziś będzie o chrzanowskim Staszicu, którego jestem absolwentką. Od kilku dni, na różnych forach dyskusyjnych nie milknie dyskusja na temat, czy deponowanie u organizatorów balu dowodów tożsamości osób towarzyszących maturzystom jest zgodne z prawem.

Takie reguły ustalili organizujący imprezę rodzice w porozumieniu z dyrekcją. Młodzież zaś sypie na pomysłodawców gromy, powołując się na ustawę o dowodach osobistych i przepis mówiący, że takich dokumentów zatrzymywać nie wolno.

Cóż, trzymając się ściśle litery prawa, młodzi  pewnie mają rację, ale prawem niższego rzędu jest również regulamin imprezy, w której uczestnictwo jest dobrowolne. Zostawiasz legitymację, wejdziesz, nie zostawisz, nie wejdziesz. Na podobnych zasadach działają niektóre czytelnie i wypożyczalnie  sprzętu narciarskiego. Nie zostawisz dokumentu, nie pojeździsz na nartach, chyba że stać cię na kaucję. Kropka. Reguły gry ustala właściciel sprzętu.

Nie inaczej jest w liceum. W sobotę organizatorzy muszą tam zapewnić bezpieczeństwo ponad 600 studniowkowiczom, z których połowa to w szkole osoby obce. Nie dziwię się, że dmuchają na zimne. Kilka lat temu byłam chwilę na takim balu. Pamiętam, że do dorosłych było nie było uczestników, pogotowie przyjeżdżało dwa razy. Jeden wypił za dużo Mirindy i stracił film, drugi przypadkiem oberwał.

Na koniec pragnę zaznaczyć, że od niedawna podzielam pogląd, że z urządzaniem studniówki w szkole należałoby po prostu skończyć. Szkolne mury  i statuty nijak nie pasują do obowiązujących obecnie balowych strojów maturzystów i zachowań tolerowanych poza tą instytucją. Szkolne klimaty  krępują więc i organizatorów i uczestników. Nawet tradycja robienia przez poszczególne klasy przepięknych dekoracji, przegrała z zarządzeniem dyrekcji chroniącym ściany.  Tradycyjny polonez tańczony przez 9 klas w ciasnej sali gimnastycznej też jest nie lada wyzwaniem. Trwa ze dwie godziny. Po co się więc męczyć?

Mimo wszystko, życzę wszystkim uczestnikom sobotniej studniówki miłej zabawy.   

 

Komentarze:

Robert Rejdych

Data dodania: 16.02.2009, 14:43

Uważam, że organizacja Balu Studnówkowego w szkole to karkołomne i ryzykowne zadanie pod każdym względem. Taka ilość klas ? ! o zgrozo ! Jaka musi być skala zaufania pokładana w młodzieży aby wszystko odbyło się i zakończyło szczęśliwie ? ! Gratuluję dyrekcji liceum takiej odwagi ale zastanówmy się co by było gdyby na imprezie znaleźli sie krewcy młodzieńcy którzy na dzień dobry w życiu bardzo się nie szanują a nagle całkowicie przypadkowo znaleźli się na tej szkolnej uroczystości jako "osoby towarzyszące" i dochodzi do spięcia ? ! Kto jest w stanie opanować bójkę ? ochrona ? rodzice ? A teraz jeszcze czarniejszy scenariusz... pożar ! Młodzież pali papierosy (apropo s uważam, że ludzie którzy palą papierosy są powolnymi samobójcami ! oj "dostanę" za to stwierdzenie hehehehehe) Palenie papierosów - oficjalnie czy w ukryciu ? ! "dorośli" prawda ? wszystko wolno !!! A trunki ? Jak to zostało rozwiązane "pod stołem" a może już "nowoczesnie" oficjalnie na szkolnych ławach ?! Szkoła nie jest miejscem do podejmowania takiego ryzyka (moim zdaniem)to nie uroczysta akademia z wprowadzaniem i wyprowadzaniem sztandaru szkoły.