Przelom.pl

Uliczne prośby o wsparcie

  • Data dodania artykułu: 06.04.2010, 16:11, wyświetleń: 2489

- Dwadzieścia złotych bym za to chciał  - wysunął rękę zaniedbany mężczyzna w średnim wieku. Trzymał w niej bochenek chleba i ze 20 dkg pokrojonej w plasterki wędliny. Na wynik transakcji czekał też jego kolega siedzący na murku na chrzanowskim rynku.

Rzecz działa się w Wielką Sobotę na pustoszejącym przed świętami placu i szczerze mówiąc mniej zdziwiłaby mnie w tym momencie  próba pozyskania kilku złotych na piwo, niż oferta sprzedaży produktów żywnościowych, z przeznaczeniem też zapewne „na przelew”.

Nie byłam zainteresowana zakupem, więc grzecznie podziękowałam tłumacząc, że głodna nie jestem. Nienawistne spojrzenie oferującego żywność mężczyzny wystarczyło za komentarz.

Domyślam się, że inna osoba, nieco wcześniej, zamiast pieniędzy na piwo wcisnęła mu  prowiant. On zaś postanowił dokonać obrotu towarowego.

- Nic nowego pod słońcem – usłyszałam od kilku osób, którym opowiedziałam tę historię.

- Tak dzieje się coraz częściej w różnych miejscach, np. pod supermarketami.  

Zastanawiam się, czy jest sposób, aby pomóc ludziom szukającym tej pomocy na ulicy, skoro potrzeby mają tak zaskakujące…

Komentarze: Brak komentarzy do tego artykułu.