Przelom.pl

Mniej mrówek

  • Data dodania artykułu: 24.10.2011, 10:53, wyświetleń: 3489

Tadeuszowi Arkitowi, jedynemu posłowi, jaki może zabiegać o interesy mieszkańców sporej części ziemi chrzanowskiej (jest jeszcze poseł Andrzej Adamczyk w Krzeszowicach, ale to inny okręg wyborczy), marzy się kierowanie parlamentarną komisją ochrony środowiska.

Niektórzy widzą go nawet w roli wiceministra tego resortu. Jeśli przypadkiem dostałby tę tekę, powiat chrzanowski straci posła żyjącego problemami społeczności lokalnej. Obejmując stanowisko lub funkcję, najzwyczajniej w świecie Arkit nie będzie miał na to czasu.

Pech chce, że inni, znani z mrówczej pracy w terenie, na Wiejską się nie dostali. Janusz Chwierut (PO) nawet się nie wybierał do Warszawy. Zdecydował się na krzesełko prezydenta Oświęcimia. Stanisław Rydzoń (SLD) się nie dostał, bo partia zyskała marne poparcie w okręgu. Paweł Graś (PO) nigdy nie interesował się lokalnymi problemami, a Beacie Szydło (PiS) lokalne sprawy od jakiegoś czasu również nie w głowie. Zajęła się karierą u boku partyjnego prezesa, stając się polityczną celebrytką. Jest jeszcze Dorota Niedziela (PO), świeżo upieczona posłanka, najpierw musi się rozejrzeć w gmachu na Wiejskiej i odnaleźć w nowej roli. Zanim dokładnie pozna trapiące wyborców problemy, upłynie sporo czasu.

Z drugiej strony to ciekawe, że takie Kęty, miasteczko o wygórowanych ambicjach, ale będące jednak prowincją, mają dwóch posłów, a stolica powiatu chrzanowskiego nie ma żadnego. Zresztą nigdy nie miał w postpeerelowskiej Polsce, a czy mieć będzie? Zobaczymy za cztery, osiem, może 12 lat.

By tak się stało, potencjalni kandydaci już chyba w tej chwili winni zacząć pracować na swoje nazwisko.

 

 

 

Komentarze:

FELEK M+2

Data dodania: 24.10.2011, 22:12

Mnie się wydaje ze awans na ministerialny fotel jest decyzja polityczną a przygotowanie teoretyczne jest drugoplanowym.Resorty mają departamenty z ich szefami i zastępcami, ministrowi pozostaje być dobrym organizatorem, a wiedza oczywiście jest dodatkowym atutem.

maverick142

Data dodania: 24.10.2011, 16:41

Dziękuję za odpowiedź. Naprawdę imponujący wachlarz studiów podyplomowych. Gratuluję. Nie mniej jednak wyobrażałbym sobie kogoś w resorcie ochrony środowiska z większym doświadczeniem stricte dot. tego tematu, bo temat jest tak szeroki, że bez 20-letniego doświadczenia tylko i wyłącznie w tej dziedzinie, nie można czuć wszystkich problemów, które należy rozwiązać. Pan poseł Arkit mógłby się lepiej sprawdzić w ministerstwie spraw wenętrznych i administracji lub w zadaniach związanych z górnictwem, bo na tym się zapewne lepiej zna. Pozdrawiam.

Tadeusz Jachnicki

Data dodania: 24.10.2011, 16:25

Z oficjalnych źródeł wynika, że za teoretyczne przygotowanie można uznać studia podyplomowe: 1997r. - Uniwersytet Śląski w Katowicach, kierunek: administracja i zarządzanie 1998r. - Wyższa Szkoła Bankowości i Finansów w Katowicach, kierunek: zarządzanie finansami komunalnymi 2000r. - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, kierunek: zarządzanie strategiczne w jednostkach samorządu terytorialnego 2001r. - Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, kierunek: zarządzanie i gospodarowanie odpadami. Pozdrawiam serdecznie

maverick142

Data dodania: 24.10.2011, 16:11

A jakie poseł Arkit ma przygotowanie teoretyczne do prowadzenia resortu, o którym mowa? Pytam, bo nie wiem. Proszę o odpowiedź.